Agata & Mateusz – zimowy ślub pełen magii, emocji i świątecznego klimatu
Ślub Agaty i Mateusza odbył się w grudniu – a wszystko wokół wyglądało jak z bajki. Śnieg cicho przykrył dachy, drzewa i drogi, a w powietrzu czuć już było świąteczny klimat.
Mateusz przygotowywał się razem ze swoim świadkiem w ich domu w Katowicach. Było kameralnie, z nutką podróżniczych akcentów i… obecnością kota, który zdawał się rozumieć powagę sytuacji lepiej niż niejeden człowiek.
Było dużo śmiechu, momenty wzruszenia przy zapinaniu spinek i poprawianiu muchy, a także chwila skupienia – bo przecież za chwilę wszystko się zmieni.











Agata ten poranek spędziła w klimatycznym domu „Nasz Dębowiec”, otoczona swoją rodziną. To była jedna z tych chwil, gdzie wszystko się miesza – ekscytacja, wzruszenie i trochę chaosu
Wokół niej byli wszyscy najbliżsi – rodzice, bracia, druhny – każdy dodawał coś od siebie do tego wyjątkowego nastroju.
W powietrzu czuć było zapach świeżo parzonej kawy, a w tle leciała świąteczna muzyka. Wszystko to tworzyło atmosferę prawdziwego domowego ciepła. Agata wyglądała zjawiskowo – promienna, lekko zdenerwowana, ale pełna radości.



















Zanim rozpoczęła się ceremonia, Agata i Mateusz zobaczyli się po raz pierwszy – tylko we dwoje.
Mateusz stał odwrócony plecami, a kiedy się odwrócił i zobaczył Agatę… wszystko wokół na moment zamarło. Oboje się wzruszyli – bez słów, bez presji – po prostu byli w tej chwili razem.
To był jeden z tych momentów, które zostają z człowiekiem na zawsze. Ich spojrzenia mówiły więcej niż tysiąc słów, a cicha zimowa aura dopełniała magii tej chwili.


Ślub odbył się w pięknym kościele św. Bartłomieja w Hażlachu.
Ceremonia była pełna wzruszeń – od chwili ich wejścia, przez spojrzenia Mateusza, po wyjątkowe kazanie, które poruszyło nie tylko Parę Młodą, ale i wielu gości.
Słowa księdza były proste, ale głębokie – o miłości, codzienności, wspólnych decyzjach. Widać było, że nie mówi tego po raz setny – mówił to specjalnie dla nich. Pojawiły się łzy, uśmiechy, a w całym kościele unosiła się prawdziwa radość.
















Przyjęcie weselne odbyło się w eleganckiej Willi Słonecznej. Lampki, zieleń, świece – wszystko tworzyło niesamowity klimat.
Goście byli gotowi do świętowania, a parkiet praktycznie cały czas był pełny. Były wzruszające życzenia, taniec Pary Młodej, pyszne jedzenie i mnóstwo śmiechu. Wszyscy dali się porwać atmosferze, która była jednocześnie elegancka, radosna i bardzo domowa.












Ten dzień był opowieścią o miłości – zimowej, czułej i szczerej. Agata i Mateusz stworzyli coś wyjątkowego – atmosferę, która nie była tylko piękną oprawą, ale prawdziwym odbiciem ich relacji.
Zima nigdy nie była tak ciepła.