To był jeden z tych spokojnych wieczorów, kiedy po całym dniu słońce zaczynało leniwie chować się za horyzontem, a cała łąka nabierała złotych odcieni. Spotkaliśmy się na sesji rodzinno-ciążowej w miejscu, gdzie natura mogła swobodnie „współpracować” ze mną jako fotografem – bez zbędnych rekwizytów i sztuczności. Chodziło o uchwycenie prawdziwych emocji, w otoczeniu natury, w tym wyjątkowym okresie dla rodziny, która już wkrótce miała się powiększyć.
Nie ma co ukrywać – sesja plenerowa w takich warunkach to zawsze strzał w dziesiątkę. Miękkie światło zachodzącego słońca idealnie podkreśla każdą emocję, każdy uśmiech i każdy ciepły gest. Uśmiechy pełne radości i delikatne, ale szczere spojrzenia rodziców. Nie ma potrzeby sztucznie pozować – zieleń wokół, zapach traw i cisza, którą przerywa tylko delikatny wiatr, sprawiają, że wszyscy czują się swobodnie.
Podczas tej sesji było to szczególnie wyczuwalne. Ania, z brzuszkiem pełnym oczekiwania, w towarzystwie męża i ich córeczki, wyglądała naturalnie i spokojnie, w pełni ciesząc się chwilą. A ja? Mogłam skupić się na uchwyceniu tych momentów – tych, które zdarzają się między uśmiechem a zamyśleniem, między śmiechem dziecka a spokojem rodzica.
W moich sesjach chodzi o magię, która kryje się w prostocie, codzienną radość z bycia razem. Takie momenty, które można uchwycić tylko wtedy, gdy wszyscy są sobą i nie próbują na siłę pozować.
#sesjarodzinna #sesjaciążowa #fotografrodzinny #fotografciążowy #sesjarodzinnasiemianowice #fotografsiemianowice #sesjawplenerze #sesjanaciążowa #rodzinnasesjafotograficzna #sesjanatlezieleń #fotografslask #fotografplenerowy #zachódsłońca #naturalnesesje #emocjenazdjęciach #fotografiadziecięca #fotografiarodzinna #fotografdlamam #magicznesesje #sesjawnaturze #chwilenafotografii #oczekiwanienadziecko #sesjaciążowawplenerze #ciążowafotografia