Ślub w stylu boho był jak wstęp do bajki. Wcześnie rano, kiedy słońce delikatnie wschodziło na niebie, wszystko wyglądało magicznie. Nad salą weselną unosiła się nuta tajemniczości i oczekiwania. Pęknie zaaranżowana stara szklarnia, była jakby zbudzona ze snu, gotowa na przyjęcie nowych historii miłości. Ślub w starym, urokliwym miejscu był czymś więcej niż tylko wymianą przysięgi. To była podróż przez emocje i wzruszenia, które przewijały się przez całą ceremonię. W oczach młodej pary migotały iskierki szczęścia, a ich uśmiechy rozświetlały każdy kąt sali. Wszyscy obecni byli świadkami tego niezwykłego momentu, a atmosfera nasycona była miłością i radością.
Rustykalne wesele w Pod Kasztanami w Bystrej
Po ceremonii zaślubin udaliśmy się do sali weselnej, a właściwie do przepięknie zaaranżowanej starej stodoły. Jej wnętrze zachwycało swoim urokiem – drewniane belki stropowe, które opowiadały historię minionych lat, bujna zieleń roślin. Całość tworzyła niepowtarzalny klimat, który podkreślał unikalność tego dnia.
Mini plener w dniu ślubu
Po obiedzie i pierwszym tańcu nadszedł czas na mini sesję na terenie sali weselnej. Światło słoneczne przebijające się przez stare szyby szklarni dodawało uroku każdemu ujęciu. Młoda para promieniowała szczęściem, a ich miłość była wyczuwalna nawet w najmniejszych gestach. Był to czas pełen intymności i bliskości, który uwieczniłam w pięknych kadrach.
Cały dzień był pełen magii, emocji i miłości. Pogoda dopisała, a każdy moment był jakby stworzony do tego, aby być zapamiętanym na zawsze. Być świadkiem takiej historii miłości było niezwykłym doświadczeniem, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci.